MÓJ SPRZĘT

źródło: http://www.flickr.com/photos/bg_dn/


Mój obecny aparat kupiłam na 18. urodziny. Wcześniej fotografowałam aparatem analogowym Olympus i cyfrowym Sony. Dopiero po 4 latach użytkowania mogę powiedzieć, że znam prawie 100% możliwości mojej lustrzanki, znam wszystkie ustawienia, a przede wszystkim je rozumiem. Początki użytkowania były dość ciężkie, oczywiście zaczęłam użytkowanie od dupy strony, czyli próbowałam na chybił trafił fotografować manualnie – już na etapie szukania aparatu wiedziałam, że nie będę się bawić w automatyczne tryby fotografowania. Pamiętam moją pierwszą sesję z udziałem Nikona – ISO na maxa, czas ekspozycji – 300s przy słabym oświetleniu – o czym wtedy myślałam? Szczerze powiedziawszy nie wiem, ale  prawdopodobnie nie o tym co trzeba. Pamiętam moje zdziwienie kiedy wrzuciłam zdjęcia do Camera Raw. Zdjęcia były tak zaszumione i tak straszne, że patrzę na nie z zażenowaniem. 


Przy wyborze aparatu zastanawiałam się między Canonem i Nikonem. W końcu jednak budżet pozwolił mi na wybranie Nikona, jednak jak wiadomo te dwie marki toczą „wojny” od zarania dziejów. Ja nie jestem zagorzałą fanką któregokolwiek z nich, ani nie utożsamiam się z żadną marką. Do końca roku 2015 zamierzam zmienić aparat na pełnoklatkowy, ale czy to będzie Canon, czy Nikon a może innej firmy… to się okaże. Mogę tylko zagwarantować, że na pewno o tym napiszę. 


Zatem przejdźmy do rzeczy. Aktualnie używam:




1. Nikon D7000

Tak jak pisałam na początku – moja pierwsza lustrzanka, zakupiona na 18. urodziny. Nie jest to pełna klatka, tylko matryca CMOS formatu DX (APS-C), jednak nie zmienia to faktu, że można zrobić nią naprawdę dobre zdjęcia. Jeśli chodzi o kręcenie filmów to, na potrzeby amatora, całkiem wystarcza, ale niestety Canony w tej kwestii sprawdzają się lepiej.
Czy pozostanę przy tej matrycy? Z pewnością nie. Niemniej jednak polecam ten aparat początkującym ze względu na solidne wykonanie i bardzo dobrą jakość obrazu. Aktualny przedział cenowy body to 2500-3000 zł.
Pełną specyfikację tej lustrzanki można znaleźć na optyczne.pl


2. Nikkor AF-S DX 18-105 mm f/3.5-5.6 VR ED
Kitowy obiektyw. Przy zakupie body miałam do wyboru 18-50 mm albo 18-105. Nie pamiętam już dlaczego wzięłam akurat ten z maksymalną ogniskową 105, teraz na pewno bym nie wzięła obiektywu tego typu.

Na początku oczywiście wystarczał, nawet udawało mi się zrobić nienaganne bokeh, ale jednak przesłona jest zdecydowanie za ciemna. 


3. Sigma 50 mm f/1.4 EX DG HSM

Mój pierwszy obiektyw stałoogniskowy. O tym jaki jest świetny możecie przeczytać w tym poście. Trochę czasu minęło nim się przyzwyczaiłam do ciągłego chodzenia na sesji i dostosowywania odległości własnymi nogami, ale jest wart swojej ceny. Jedyną wadą jest ciężar tego obiektywu, no ale niestety taką cenę się płaci za dobre szkło. Sporo osób pisze o problemach Sigmy z ostrością, nie zauważyłam żeby sam obiektyw nie był celny. Oprócz tego powinnam wspomnieć, że mając niepełną klatkę ten 50 mm obiektyw w rzeczywistości podpiędy do mojego body ma ogniskową 75 mm – czyli idealna portretówka.


4. 2w1 blenda srebno-złota 92x122cm FreePower

Jest to dwustronna blenda, która wielokrotnie ratowała zdjęcia robione w cieniu (np. w lesie), pozwala ona na szybkie oświetlenie twarzy modelki.  U mnie świetnie się sprawdza w terenie, a w pomieszczeniach z standardowym oświetleniem przystawiona poziomo przy tułowiu świetnie niweluje duży kontrast na twarzy. Złotej części raczej nie używam – nadaje zbyt ciepły odcień skórze. Taki zestaw jest bardzo wygodny, bo blendę bardzo łatwo się składa i niewiele waży.


5. Statyw fotograficzny 153cm FreePower 531

Jest to statyw profesjonalny (przynajmniej tak jest napisane na stronie hurtowni) z prawie najniższego przedziału cenowego. Nie potrzebowałam statywu 4. kg, którego udźwig szacowałby się na 10 kg. Mój aparat waży niespełna 2 kg (z obiektywem kitowym), jeśli do tego dołączyć lampę, to taki statyw w zupełności wystarczy. Ma fajną kulową głowicę, dzięki której mogę ustawić aparat prawie pod każdym kątem i obrócić o 360 stopni. 


6. Elektroniczny Wężyk Spustowy

Zakupiony z myślą o robieniu zdjęć nocnych i autoportretów. Nic dodać nic ująć, dobra rzecz do robienia „selfie” lustrzanką. Jest śmiesznie tani i bardzo dobry. 


Podsumowanie

Jest to absolutne minimum arsenału fotograficznego każdego początkującego fotografa. Do tego ekwipunku zamierzam jeszcze dołączyć:
– grip
– tło fotograficzne
– lampę błyskową
– drugi obiektyw, podobny do kitowego lecz z jasną przysłoną
– białą i czarną blendę
– filtr fotograficzny.


Jak sądzicie, co jeszcze się przyda do domowego studia fotograficznego?

Oznaczone , , , , , , , , , ,