Sesja zdjęciowa z Kasią #2

Dzisiaj macie okazję zobaczyć drugą sesję zdjęciową z Kasią, ale zanim przejdziemy to zdjęć, zobaczcie poprzednią sesję, a ja tymczasem poświęcę krótki akapit na moje dotychczasowe przemyślenia, dam upust Biło Coelho.

Wiecie, siedzę już w fotografii (żeby nie skłamać) 5 lat, nie uważam żebym się jakoś mocno rozwinęła, ale przynajmniej jestem teraz w takim momencie kiedy doszłam do wniosku, że im mniej zdjęć robię na sesji tym lepiej. Kiedyś potrafiłam wrócić do domu z ponad 500 zdjęciami z jednej sesji i później czekało mnie żmudne wybieranie 10 zdjęć. Odkąd postawiłam na fotograficzny minimalizm wracam z max 150 zdjęciami i też wybieram 10 zdjęć. Oszczędzam czas i wydłużam żywotność migawki. 😀 Oczywiście ten fragment z migawką potraktujcie z przymrużeniem oka, ale wiecie co mam na  myśli. Potrafię przez minutę chodzić i szukać idealnego kadru i dotychczas nie potknęłam się patrząc przez wizjer…

Jak wyglądał przebieg sesji?

Cała sesja zdjęciowa zajęła nam 1,5h, czyli dość krótko. Zdjęcia były robione na Księży Młynie, całkiem fajnie to zaczyna wyglądać po remoncie. Wybrałyśmy się w 2 miejsca i w jednym zdążył nas nawet pogonić ochroniarz. Ale oczywiście się usłuchałyśmy.

Bardzo lubię współpracę z Kasią, lubię kiedy modelki mnie słuchają i ustawiają w określony sposób. A ponadto Kasia sama wymyśliła stylizację i znalazła makijażystkę (nazywa się Patrycja Nowakowicz  jakby ktoś chciał się skontaktować, makijaż był piękny więc warto).
Bez zbędnego gadania, oglądajcie! Napiszcie koniecznie, które zdjęcia jest według Was najlepsze.

sesja-z-kasia-9

sesja-z-kasia-8

sesja-z-kasia-7

sesja-z-kasia-6

sesja-z-kasia-5

sesja-z-kasia-4

sesja-z-kasia-3

sesja-z-kasia-2

sesja-z-kasia-1

Oznaczone , , , ,